"Cooltura": "Ręce do pracy, w tamtym miejscu nie ma żywej duszy"
- Kiedy szłam do szpitala to miałam szósty zmysł, iż "właściwa ja" zostaje za bramą, iż wchodzi vip ostatecznie odrębny. Wypada było rozdzielić się od tego koszmaru, jaki człowiek widział w szpitalach.